O surowcach

Rola surowców naturalnych w naszej gospodarce jest ogromna, są w większości używanych przez nas produktów. Ich wydobycie stale rośnie, a zasoby się kurczą. Równocześnie górnictwo powoduje poważne zanieczyszczenie środowiska i szkody społeczne. Tu wyjaśniamy jak bardzo istotne są to zjawiska.

Zasoby odnawialne i nieodnawialne

Zasoby, które konsumujemy możemy podzielić na nieodnawialne i odnawialne. Te pierwsze to wszystkie paliwa kopalne (węgiel, ropa naftowa, gaz), rudy metali i inne pierwiastki. Te drugie to woda, lasy i inna roślinność, energia słoneczna, zwierzęta, gleba.

Według licznych badań ludzie zużywają znacznie więcej zasobów, niż Ziemia jest w stanie wyprodukować. Zmierzamy do załamania systemu naturalnego, w którym żyjemy.

Rudy metali czy paliwa kopalne tworzyły się w skorupie ziemi setki tysięcy lub miliony lat temu. Ich złoża są ograniczone. Nowe nie powstaną w krótkim czasie. Jeśli je zużyjemy, następne pokolenia będą miały poważny problem. A niestety zbliżamy się do tego momentu. Najpoważniejsza sytuacja dotyczy ropy naftowej. Jak się ocena, jej stosunkowo łatwo dostępnych i tanich w eksploatacji złóż wystarczy na około 20-30 lat, a szczyt wydobycia być może mamy już za sobą (Międzynarodowa Agencja Energetyki szacuje, że miał on miejsce w 2006 r.). Podobnie jest z rezerwami wielu rud metali i innych pierwiastków. Pisze się już o wyczerpywaniu się rud np. złota, cynku czy miedzi). Wyzwania dotyczące dostępności zasobów nieodnawialnych mogą więc dotknąć nas już za życia obecnych pokoleń.

Określenie odnawialne oznacza, że zasoby te, jeśli odpowiednio się nimi gospodaruje, nie ulegają wyczerpaniu i można z nich korzystać w nieskończoność. Zwierzęta się rozmnażają, rośliny stale rosną, woda krąży w atmosferze, a energia słońca jest niewyczerpywalna. To jednak jedynie teoria. W praktyce bowiem działalność człowieka prowadzi do poważnej nierównowagi, a w konsekwencji wyczerpywania się również tych zasobów.

– Z powodu działalności człowieka giną setki tysięcy gatunków roślin i zwierząt (wg ONZ ginie ok. 150-200 gatunków na dobę). Tracimy bioróżnorodność, która jest niezbędna do zdrowego funkcjonowania ekosystemów. Jednym z najpoważniejszych przykładów jest wymieranie pszczół, bez których produkcja znacznej części naszej żywności będzie praktycznie niemożliwa.

– Większość morskich i oceanicznych zasobów ryb jest już tak przełowiona, że ławice się zmniejszają.

– Zasoby czystej wody pitnej w wielu rejonach znacząco się kurczą. Przewiduje się, że do 2025 r. nawet 2/3 ludzi będzie żyło na terenach dotkniętych poważnym brakiem wody.

– Tempo wylesiania jest tak duże, że zagraża nawet dżungli amazońskiej. Człowiek wyciął już połowę lasów tropikalnych, a co minutę ginie las o powierzchni równej 36 boisk do piłki nożnej.

Może wydawać się niewyobrażalne, by na Ziemi zabrakło kiedyś drzew czy wody. Nie zabraknie ich nagle i wszędzie. Według prognoz zasoby będą się kurczyć stopniowo, w niektórych regionach szczególnie dotkliwie, powodując problemy społeczne, migracje i poważne konflikty.

Pouczająca jest historia ludzi żyjących na Wyspie Wielkanocnej, odosobnionej wyspie na Oceanie Spokojnym, odległej o ponad 3,5 tys. km od najbliższego kontynentu i znanej z wielkich kamiennych posągów. Naukowa teoria głosi, że ok. XVII wieku na Wyspie Wielkanocnej drastycznie spadła liczba ludności, a cywilizacja załamała się. Żyjący tam ludzie ścięli bowiem wszystkie drzewa i doprowadzili do wyczerpania wielu niezbędnych im do życia zasobów naturalnych. Choć nie żyjemy na wyspie, to jednak nasza Ziemia też jest systemem o ograniczonych zasobach, a sytuacje te różnią się tylko skalą.

Czytaj dalej