O surowcach

Rola surowców naturalnych w naszej gospodarce jest ogromna, są w większości używanych przez nas produktów. Ich wydobycie stale rośnie, a zasoby się kurczą. Równocześnie górnictwo powoduje poważne zanieczyszczenie środowiska i szkody społeczne. Tu wyjaśniamy jak bardzo istotne są to zjawiska.

Obywatelski sprzeciw

Wydobycie i przerób nieodnawialnych surowców wiążą się z bardzo intensywną ingerencją w środowisko naturalne oraz, w wielu przypadkach, z poważną krzywdą lokalnych społeczności. Niektóre z nich dokumentuje nasza mapa. Przeciętni obywatele i obywatelki krajów globalnej Północy wiedzą o tym stosunkowo niewiele, ponieważ w większym stopniu problemy te dotykają globalnego Południa, a w wielu krajach, w tym w Polsce, praktycznie się o nich nie mówi w mediach, polityce ani szkole.

„Dawny i obecny kolonializm nazbyt często oznacza, że korzyści ekonomiczne czerpane z wydobycia surowców w krajach Południa są zawłaszczane przez firmy z krajów Północy, podczas gdy toksyczny spadek pozostaje na miejscu.”
Friends of the Earth Europe

Istnieje duża niesprawiedliwość i asymetria pomiędzy krajami globalnej Północy a Południa jeśli chodzi o „cykl życia surowców naturalnych”. Mówiąc najogólniej, te pierwsze korzystają z bogactw w dużej mierze kosztem tych drugich. Zużycie zasobów na głowę mieszkańca jest od 4 do 9 razy większe w krajach uprzemysłowionych niż na globalnym Południu. Mieszkańcy i mieszkanki USA, Australii czy państw europejskich korzystają w nieporównanie większym stopniu z nowoczesnych technologii np. w telekomunikacji, elektronice, medycynie, transporcie czy rozrywce. Obecnie dołączają do nich Chiny.

Tymczasem ogromna część surowców niezbędnych do rozwoju tych technologii wydobywana jest w krajach globalnego Południa – czyli w Afryce, Azji i Ameryce Południowej. Jednak mieszkający tam ludzie nie tylko zwykle nie odnoszą korzyści z bogactw, które znajdują się na ich terenach, ale wręcz ponoszą ogromne koszty związane z ich wydobywaniem. Te koszty wynikają z niszczenia środowiska, zagrożenia dla zdrowia ludzi i rolnictwa, łamania praw człowieka i praw pracowniczych, zawłaszczania ziemi oraz innych problemów społecznych.

Nic dziwnego, że wiele społeczności buntuje się przeciw temu i próbuje bronić swojej ziemi. Są jednak znacznie słabsze w konfrontacji z wielkimi korporacjami, które wydobywają surowce i które, często nieetycznymi metodami, jak korupcja, zjednują sobie lokalne rządy. W bardzo wielu miejscach uruchomienie lub plany uruchomienia kopalni prowadzą do lokalnych konfliktów, nierzadko krwawych. Ich liczba wzrosła dramatycznie od lat 90. XX wieku. Na przykład w krajach Ameryki Południowej i Środkowej trwa ponad 150 konfliktów wokół przemysłu wydobywczego, z czego większość pojawiła się po 2000 roku.

Wiele lokalnych społeczności, przy wsparciu lokalnych i międzynarodowych organizacji, nie zgadza się na bierne podporządkowanie korporacjom. Podejmują działania w obronie swoich ziem i swoich praw. Zawsze jest to walka trudna, a często nawet bardzo niebezpieczna dla lokalnych aktywistów i aktywistek, którzy są zastraszania, a czasem nawet zabijani. Specjalny projekt naukowy koordynowany przez Uniwersytet w Barcelonie i finansowany z funduszy Unii Europejskiej stworzył i udokumentował mapę przypadków na całym świecie, gdzie doszło do lokalnych konfliktów pomiędzy biznesem a miejscową ludnością z powodu naruszeń dokonywanych przez korporacje podczas pozyskiwania zasobów. Mapa Environmental Justice Atlas przedstawia prawie takich 2000 przypadków. Duża część z nich dotyczy przemysłu wydobywczego.

Działania, jakie podejmują lokalne społeczności najczęściej zaczynają się od spontanicznego oporu wobec zawłaszczania ich ziemi przez korporacje. Często z czasem tworzą one lokalne organizacje, których celem jest obrona praw ludności w konfrontacji z korporacjami, a nierzadko nawet władzami własnego państwa. Przykłady takich organizacji to CRIPDES w Salwadorze czy COPINH w Hondurasie. Podejmują one współpracę pomiędzy sobą, tworząc koalicje i sieci, jak Yes to Life No to Mining czy NGO Mining Working Group. Istnieją też organizacje, zajmujące się ściśle obroną praw ludności rdzennej, dla których wydobycie surowców jest jednym z głównych obszarów naruszania tych praw. Przykłady to Cultural Survival i Survival International.

Są też liczne organizacje działające w krajach globalnej Północy, które nie tylko monitorują i nagłaśniają naruszenia dokonywane przez firmy wydobywcze, ale także bezpośrednio współpracują z grupami na globalnym Południu. Należą do nich np. europejskie Oxfam Intenational, Global Witness, kanadyjski Mining Watch Canada czy sieć London Mining Network. Koalicją europejskich organizacji, działającą na rzecz sprawiedliwości surowcowej jest również Stop Mad Mining, do której należy właściciel niniejszej strony, Instytut Globalnej Odpowiedzialności.

Czytaj dalej